Dwa miesiące

Nazywam się Michał Radomił Wiśniewski i napisałem książkę. Nosi tytuł „Jetlag” i będzie miała premierę za dokładnie dwa miesiące.

Więc pomyślałem, że w międzyczasie pobloguję. I okazało się, że nie jest to takie proste.

Zacząłem blogować, tak „na poważnie”, 11 kwietnia 2007 roku. To ponad siedem lat temu. Na moim blogu „Pattern Recognition” znajdują się w tej chwili 2262 wpisy. Był czas, że robiłem notkę dziennie. Albo i więcej. I teraz mam notkę o prawie wszystkim. Ale blogi umierają, bo przyszedł facebook, i czasy się zmieniły. I człowiek się zmienił. Coś tam czasem piszę, ale bez dawnego entuzjazmu. Moim ostatnim hurra był projekt „100 Dni Blogera”, w którym zdekonstruowałem blogowanie za pomocą archaicznego poradnika.

To było fajne doświadczenie. Dyscyplinujące, rozwijające wyobraźnie. Chyba wtedy przeskoczyła mi jakaś zapadka, która wcześniej nie pozwalała się na zmierzenie z dłuższą formą. Esej na kilka stron? Bez trudu. Szort? Z palcem w nosie. Felietony? Notki dłuższe i krótsze? Zero wysiłku. Powieść? Ojej. A tu nagle – nie ma „ojej”, jest „siedź i pisz”. I napisałem.

A teraz siedzę i próbuję znowu pisać bloga.