2014

O roku, uff.

Rok temu napisałem na tamtym blogu:

W nowy rok wchodzę z nadzieją, że będzie lepszy; że zbiorę owoce dotychczasowej udręki, czego i Wam życzę.

I faktycznie, spędziłem 2014 na owocnych żniwach. Wyszedł „Jetlag”, wydałem publicystyczny zbiorek „Jeśli zginiesz w grze, zginiesz naprawdę”, moje opowiadanie „Miłość w czasach nienawiści” (link w poprzedniej noci) ukazało się na papierze, wygrałem turniej jednego wiersza i zaprezentowałem go na nocy poetyckiej w Krakowie. Oprócz Krakowa odwiedziłem Warszawę (w tym Radio Dla Ciebie i TVP Kultura), Wrocław, Łódź, Gdańsk i Polcon w Bielsku-Białej. Napisałem kilka artykułów dla wyborcza.pl. Poznałem całą masę wspaniałych ludzi. Zapuściłem brodę. Zapuściłem dwa blogi, przepraszam, postaram się coś z tym zrobić!

Strasznie się zmęczyłem, ale jestem też strasznie szczęśliwy.