Robaki

— Ale ja wiem, co czeka nas po śmierci — mówię, zerkając na tytuły artykułów w oferowanej mi „Strażnicy” — zjedzą nas robaki.
— Nie, nie! — zaprzecza sympatyczna staruszka.
— Tak, tak, robaki — potwierdzam i idę dalej, strasznie z siebie zadowolony, i dopiero po kilku krokach uświadamiam sobie, że nie miałem racji, jest jeszcze kremacja.

3 myśli nt. „Robaki

  1. A ja pytam „ten już mam, nie macie może sprzed dwóch miesięcy? Bo mi brakuje”. Zawsze mają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *