Małpy Parowskiego

parowski-maupy

Małpy Parowskiego widoczne choćby na tej okładce (polecam książkę, to niezwykle ciekawy zbiór publicystyki) to mem z „Czasu Fantastyki”. Symbolizują fantastów – otwartych i ciekawskich, klasyczne „trzy mądre małpy” z zamkniętymi oczami, uszami i ustami mają być zaś metaforą mainstreamowców.

Istnieje mniej popularna wersja memu z małpami. Oprócz „nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego” występuje czwarta małpa, która „nie czyni złego” i zasłania sobie genitalia.

4maupy

Łatwo domyśleć się, jak wyglądałaby czwarta małpa w wersji z „Czasu Fantastyki”. A co by symbolizowała? Pewnie skłonność fantastów do wątków pornograficznych.

Wszystko jest toksyczne

Wiosną, jak głosi banał, wszystko budzi się do życia. A dziś co nie spojrzę, to trupek: żaba, od dawna nieżywa, bo wysuszona na wiórek, wygląda jak rozjechana piracka figurka rycerza Jedi z lat 80.; zwłoki myszy zwiastowane przez chmarę much, wreszcie kaczor, porzucony w krzakach, któremu jakieś zwierzę, pies pewnie, rozszarpało brzuch, leży jakby wisiał.

Gdy widzę martwe ptaki, rowerem mijałem niedawno nieżywego gołębia, myślę o phildickowej apokalipsie; najpierw umarły ptaki.

Wiosna, czytam gazety, wszystko jest toksyczne. Kobieta w kawiarni zamawia Ice Tea, tylko żeby była ciepła, prosi.

Rzeczy duchowe

Siedzę sobie i piszę, kiedy przez muzykę przekrada się monolog prowadzony monotonnym głosem.

— Tato – próbuje przerwać dziewczynka — obiecałeś mi lalkę. Obiecałeś?

— Nie myśl o materialnych rzeczach — tato kontynuuje wykład — myśl o rzeczach duchowych, relacjach, o tym, że razem tu jesteśmy…

Tu, tzn. w Burger Kingu. Pozdrawiam.

Hello Eliza

Eliza: Hello, I am Eliza.

Cleve: Hello eliza.

Eliza: How are you today.. What would you like to discuss?

Cleve: I am good, you?

Eliza: Did you come to me because you are good, me?

Cleve: Why would you think I am a computer?

Eliza: Do you believe it is normal to be a computer?

Cleve: It’s typically normal to be confused by subjects you don’t know about, yes.

Eliza: Oh… Don’t know about, yes?

Cleve: So you don’t know everything either.

Eliza: We were discussing you, not me.

Cleve: We were discussing your jacket, and its price.

Eliza: What about your own jacket, and its price?

Cleve: Me and the dragon can chase all the pain away.

Eliza: Say, do you have any psychological problems?

Cleve: I cannot discuss them with you at this time.

Eliza: You’re not really talking about me, are you?

Cleve: Perhaps you would like to be not really talking about you, am I?

Eliza: Oh… would like to be not really talking about me, are you?

Cleve: Why do you think I been not really talking about you?

Eliza: We were discussing you, not me.

Cleve: You’re not really talking about me, are you?

Eliza: Do you sometimes wish you were not really talking about you, am I?

Cleve: Does someone else believe I was not really talking about you?

Eliza: Oh… ?

Cleve: OK… ‚It would mean that I am real’. Tell me more.

Eliza: Do you believe it is normal to be real’. Tell you more?

Cleve: Why are you interested in whether or not I am?

Eliza: Would you prefer if I were not interested in whether or not you are?

Obrazki

Post użytkownika Jetlag.

Gra

Początek roku skłania do podejmowania śmiałych planów, jak i odcinania zdrewniałych narośli — cały czas zastanawiam się, co zrobić z blogiem „Pattern Recognition”. 

nieofurrysach

Zadowolony czytelnik wygląda tak.

Ciągle przy okazji różnych facebookowych dyskusji okazuje się, że mam o czymś notkę (tag #mamotymnotkę), dziś przyszła za tym refleksja — może blogowanie jest gra, a ją przeszedłem?

Ciekawe, czy da się przejść i wygrać jakieś inne „gry”, np. facebooka?

Robaki

— Ale ja wiem, co czeka nas po śmierci — mówię, zerkając na tytuły artykułów w oferowanej mi „Strażnicy” — zjedzą nas robaki.
— Nie, nie! — zaprzecza sympatyczna staruszka.
— Tak, tak, robaki — potwierdzam i idę dalej, strasznie z siebie zadowolony, i dopiero po kilku krokach uświadamiam sobie, że nie miałem racji, jest jeszcze kremacja.

Sześciu króli

Przez to, że tzw. „trzech króli” wypada 6 stycznia, ciągle zlewa mi się w święto 6 króli.

Więc zacząłem się zastanawiać, a co jeśli w tej bajce byłoby ich sześciu? To kim by była pozostała trójka? Rychu, Zdzichu i Bogusław (Lech, Czech i Rus? Hyzio, Dyzio i Zyzio?), którzy przytaszczyli jakieś użyteczne prezenty — paczkę pieluch jednorazowych, chusteczki dla niemowląt, śpioszki. Albo zaspali.

Albo stwierdzili, że dalej nie jadą i zostali w jakimś motelu po drodze do Betlejem. Dziś ich gipsowe posągi są jedyną atrakcją turystyczną jakiegoś podupadłego miasteczka.